Myszki Miki trafiły do właściwej bramki.

Teraz nie mogę tego zepsuć, myślę sobie. Rozbieram się w kajucie na łodzi i widzę swoje
– Jak w szkole?
– Nie próbuj mnie kokietować, dobrze? To nie w twoim stylu. Nie marnujmy czasu.
rozpięła zatrzask spinający grubą księgę. Naprędce sklecony plan musi się udać! Musi.
zaczepki, kiedy był w domu. Może powinna go spuścić i poszczuć nim szczurowate psinki
Przygniatał ją i omal nie przewrócił, złapała równowagę, przytrzymując się stolika. Włosy miała zmierzwione, twarz zaróżowioną, oczy zmęczone. Dziwka. Nie dla tłumu, nie dla swojego szefa, dla nikogo z wyjątkiem tego faceta, który nigdy jej nie pokocha. Nie dlatego, że jej nie lubił, ale dlatego, że należała do innego świata. Była po to, żeby ją pieprzyć. Nie po to, żeby się nią chwalić. Nie po to, żeby się z nią żenić. Znaczyła mniej niż przelotny romans czy flirt, była kimś, przed kim mógł obnażyć swoją obleśną naturę, mógł jej dać klapsa, mógł wylać na nią szampana, a potem go zlizać. Zrobiłaby dla niego
Och...
prawdopodobne. Owszem, była destruktywna, przyznaję, ale nie na tyle, żeby targnąć się na
Bentz zrezygnował z pracy w Los Angeles i choć tak naprawdę nikt nie mógł mu niczego
A Hayes? Matko Boska, jaką rolę on odgrywa w tym wszystkim?
– Więc zamordowałaś pięć osób, trzy przyjaciółki Jennifer i bliźniaczki?
usiadła i zapytała: – Co słychać?
Nie ma mowy.
- Co do diabła? - warknęła i zobaczyła wewnątrz sandałów ciemne plamy. Instynktownie

Dlaczego? Dlaczego ja? Zastanawiała się.

Ściany obite sklejką, pojedyncza goła żarówka spowija pokój ostrym, brutalnym światłem.
krwią, albo... Sama nie wiem... Staniesz się impotentem, i to do tego stopnia, że ulubiona
– Rzuciłem, zapominałeś? Po ślubie z Delilah.

całunem, jednak była na tyle rzadka, że światła odbijały się w czarnej wodzie. Tego ranka

– Dobra sąsiadka. – Mężczyzna z domu obok pokiwał głową. Puchacz, pomyślał Bentz:
Dzwoniła Riva Martinez. Donovan Caldwell wydzwaniał na posterunek, domagał się
włochate psisko, zapewne cięższe od niej. Dzieciaki odjechały, bez słowa „przepraszam”, pies

– W łóżku. – Bentz nagle był pewien.

Początkowo odpowiedziała mu cisza. – Halo? – Wyłączył dźwięk w telewizorze.
wiedziałeś?
Wariatka, stwierdziła Olivia. Zimna, wyrachowana wariatka.